New Aging

“New Aging” to pierwsza książka, którą kupiłam na Amazon. Przyciągnęła mnie tematyka oczywiście, i dodatkowo zachęciło to, że autorami są projektanci. Publikacja jest podsumowaniem pięcioletniej współpracy biura Bruce Mau Design z Matthiasem Hillwichem i jego firmą. Zespół złożony z grafików, architektów, ekspertów UX, pisarzy, strategów i managerów pochodzących z różnych środowisk skupiał się na eksplorowaniu zagadnień projektowych mających na celu zmianę sposobu myślenia o starzeniu się (przy okazji: czy nie lepiej żebyśmy zaczęli używać bardziej dosłownego tłumaczenia słowa aging i odeszli od starzenia się na rzecz wiekowienia?).

Książka, którą wspólnie przygotowali, to rodzaj przewodnika po życiu w jego drugiej połowie. Jej podtytuł brzmi: “Żyj mądrzej teraz, aby żyć lepiej do końca”. Poważny temat ubrany został w lekką, komiksową formę – każda porada (w sumie jest ich chyba 102) przekazana jest w formie kolorowej ilustracji i krótkiego opisu. Prosto, zwięźle, na temat.  Celem miało być otworzenie oczu nam, czterdziestolatkom. Czyli coś podobnego, co ja chciałam zrobić projektem “Sunny Autumn”.

Autorzy wyłonili 9 kategorii działań, które mają przyczynić się do dobrego, mądrego wiekowienia (a co tam, zacznę się przestawiać na to słowo, możecie dołączyć, lub nie, jak wolicie):

  1. Pokochaj ten stan.
  2. Nie izoluj się.
  3. Nigdy nie rezygnuj z pracy (w oryginale: nie przechodź na emeryturę, u nas trudno będzie się przebić z taką odezwą).
  4. Bądź fit.
  5. Jesteś tym, co jesz.
  6. Dostępność a mobilność.
  7. Dom jest najważniejszy.
  8. Usługi i udogodnienia.
  9. Przekaż to innym.

To są naprawdę bardzo sensowne porady, niby oczywiste, ale wciąż nie dla wszystkich. Z tego, co mi ludzie mówią, to wolą po prostu nie myśleć o starości. No ale cóż, to że o czymś nie będziemy myśleć, nie spowoduje, że to zniknie lub się nie wydarzy. Ja nie myślę za dużo o moim kredycie hipotecznym, ale jak zapomnę o kolejnej racie, dostaję sms z banku. Od kredytu jednak mogę uciec, od starości już nie (rozwiązań ostatecznych w stylu mojego kolegi z dzieciństwa: “jak dożyję do trzydziestki, to się zabiję” nie biorę pod uwagę; przy okazji: nie zabił się), i chcę przeżyć ją w zdrowiu ciała i umysłu. Kto wie, może jeszcze będę 70 letnią panną młodą. Wszystko jest możliwe. W moim zwariowanym życiu na pewno.

Ludzie odsuwają myślenie o starości, bo uważają, że mają czas. Mamy czas? Oj, tylko tak nam (Wam) się wydaje. Nasze relacje ze sobą, własnym ciałem, relacje z bliskimi, otwartość na nowe (lub jej brak) dadzą owoce już za 20 lat (tak, już… pamiętam jak byłam na “Titanicu”, jakby wczoraj, a to już 20 lat). To jak z wychowywaniem dziecka – co włożysz od początku, to wyciągniesz kiedy dziecko dorośnie. Nie ma: “mam jeszcze czas, żeby nawiązać relację”. No nie. Relację z dzieckiem buduje się od momentu, kiedy wydostanie się wreszcie z kanału rodnego lub wyciągną go z dziury w brzuchu (są tacy, co uważają, że następuje to jeszcze wcześniej). Pomyślmy zatem o starości jak o budowaniu relacji z samym sobą za 30-40 lat. W dużej mierze w środku zostaniemy tacy sami (pytałam kiedyś o to babcię, potwierdziła), nie zamykajmy więc naszych dusz i umysłów w więzieniu własnych ciał. I czterech ścian.

A jak o ścianach – co ciekawe, autorzy podjęli też wątek “komun”, czyli dzielenia domów z innymi seniorami. Myślę,  że to stanie się normą, nie tylko jako efekt potrzeby wewnętrznej (starość to także dokuczliwa samotność, a dzielenie domu/mieszkania z innymi osobami będzie na nią lekarstwem), ale i ekonomicznej. Szczególnie w Polsce, która w 2026 zmierzy się z katastrofą systemu emerytalnego. Już teraz sytuacja emerytów jest nieciekawa. Będzie tylko gorzej.

Idea takich właśnie komun stała się punktem wyjścia mojego projektu kondominiów dla seniorów, a pojawiła się w mojej głowie 8 lat temu, w trakcie rozmowy z klientką biura nieruchomości, w którym wtedy pracowałam, a dziś dobrą znajomą. Mówiłyśmy o tym, że na starość nie możemy liczyć na emeryturę. “Wtedy zamieszkamy w twoim mieszkaniu, a moje wynajmiemy i będziemy z tego żyć” – rzuciłam. W dobie coraz bardziej powszechnego dzielenia się dobrami, jest wielce prawdopodobne, że tak będą mieszkać starzy ludzie już za 10-15 lat (współcześni staruszkowie są jeszcze dość oporni).

Ale wracając do książki – podejście do tematyki wiekowienia przedstawione w “New Aging” pomoże poukładać sobie w głowie pewne sprawy zawczasu…

 

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s